Firmy i Korporacje

Teczka skrzydłowa na gumkę

2009-06-03 08:15:33
Teczka skrzydłowa to nie taka prosta sprawa. Szczególnie wśród studentów panuje moda na to, by teczka skrzydłowa była nie tyle modna, co oryginalna, niepowtarzalna. W końcu to swego rodzaju dodatek, uzupełnienie naszego wizerunku. Czym innym jest teczka skrzydłowa na gumkę z wizerunkiem Kubusia Puchatka, a czym innym teczka skrzydłowa na rzep w intensywnym, agresywnym kolorze różu. Teczka skrzydłowa uzupełnia naszą osobowość, jest rodzajem wizytówki. I to nie wizytówki nachalnej i sztucznej. Bo przecież niemal każdemu studentowi potrzebna jest teczka skrzydłowa na gumkę. Oczywiście są tacy, którzy starają się być jeszcze bardziej oryginalni. W tym celu całkiem rezygnuję z teczek. W zamian wymyślają inne, niebanalne sposoby na to, by skutecznie i wygodnie przenosić swoje materiały dydaktyczne. Nie da się jednak ukryć, że to właśnie teczka skrzydłowa na gumkę jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Czasem więc może lepiej zapomnieć o byciu na siłę nieprzeciętnym i pozwolić sobie na odrobinę luzu i naturalności. A jeśli już chcemy się wyróżniać, to przydatna będzie teczka skrzydłowa na rzep. Bo nie da się ukryć, że to właśnie teczka skrzydłowa na rzep jest najmniej popularnym modelem, jeśli chodzi o teczki. Słyszałam opinię, że jest ona po prostu zwodnicza, że w każdej chwili istnieje niebezpieczeństwo, że się otworzy i wszystko wypadnie. A przecież nikt nie lubi takiej sytuacji. A co by było, gdyby taka sytuacja przytrafiła się podczas przechodzenia przez ulicę. Jestem bardzo ciekawa, czy znalazłby się śmiałek, który rzuciłby się nieszczęsnej ofierze takiej teczki na pomoc. Prawdopodobnie tak. Tym bardziej, gdyby ta ofiara była urodziwa. Mnie na szczęście taki wypadek nigdy nie spotkał. Bardzo się z tego powodu cieszę, bo pewnie strach by mnie sparaliżował i bym uciekła. Chociaż pamiętam sytuację, kiedy to z reklamówki wypadł mi pomidor i potoczył się na jezdnię. Oczywiście za nim pobiegłam. Usłyszałam tylko pisk hamujących opon i przekleństwa kierowcy. Ale pomidora udało mi się uratować.

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)