2009-02-04 08:10:42

Wychodząc co rano z mieszkania sędzia Przepiórkiewicz musiał najpierw przeforsować wysokie i strome schody, które przenosiły go z części sypialnej domu do gościnnej, następnie przestronny hall, który pokrywała
posadzka przemysłowa, a potem kolejne schody, tym razem już prowadzące na zewnątrz domu. Sędzia znany był z tego, że w pracy pojawiał się z bandażem lub opatrunkiem, czy też przynajmniej guzem nabitym sobie gdzieś w drodze. Nie znaczyło to, że był człowiekiem wybuchowym i szukał zaczepki, przeciwnie. Te wszystkie kontuzje i urazy przytrafiały mu się w jego własnym domu. Nie, nie! Nie był ofiarą przemocy w rodzinie, co to, to nie. Po prostu miał problemy z równowagą. Próbował wszystkiego, zamontował nawet na podłodze specjalne
posadzki chemoodporne, ale i to nie pomogło.
Posadzki chemoodporne polecili mu znajomi po tym jak posadzka......