Przenośniki i transportery
2009-04-10 08:21:14
przenośniki, przenośniki łańcuchowe, transporteryW przemyśle browarniczym w coraz większym stopniu praca człowieka zastępowana jest przez pracę maszyn. Pozwala to browarom na zwiększenie wydajności produkcji. Linie rozlewnicze potrafią już wyprodukować ponad 100 tys. puszek piwa na godzinę. Wydajność linii butelkowych jest nieco mniejsza. Osiągają one wydajność 60 do 80 tys. butelek na godzinę. Wykonanie tak olbrzymiej pracy nie byłoby możliwe bez zastosowania niezawodnych maszyn, które transportują opakowania na całej, długiej i krętej „trasie” od produktu wyjściowego do docelowego – opakowania wypełnionego piwem. Na liniach rozlewniczych stosowane są różnego rodzaju przenośniki i transportery, które konstruowane są specjalnie z myślą o wykorzystaniu w przemyśle browarniczym. Przenośniki łańcuchowe działające na liniach rozlewniczych muszą być szybkie, precyzyjne i niezawodne. Zatrzymanie produkcji nawet na kilka sekund może spowodować katastrofę. Przenośniki obsługują przez kilka dni non stop jedną markę piwa, potem mają przerwę techniczną i transportują kolejną partię puszek czy butelek – innej marki produkowanej przez ten browar. Rozlew musi się odbywać stale, czasem trwa 24 godziny na dobę, bo browary pracują w systemie trzyzmianowym. Dopuszczalne są oczywiście przerwy techniczne, ale jak tłumaczą pracownicy rozlewu, produkcja powinna się odbywać stale. W rozlewie butelkowym najlepiej sprawdzają się przenośniki łańcuchowe. Transportują one butelki chwytając je za szyjki i podnosząc do dyszy nalewakowych. Specjalne urządzenia zdmuchują pianę z butelki i błyskawicznie je kapslują, przenośniki łańcuchowe przenoszą butelki dalej, do miejsca, w których są na nich nanoszone naklejki – tzw. krawatka na szyjce jak i tradycyjna etykieta, zwykle w kształcie owalu. Transportery piwowarskie są wyposażone w wiele systemów bezpieczeństwa. Ponieważ produkcja musi się odbywać zgodnie z rygorystycznymi normami sanitarnymi m.in. HACCP, dlatego linia produkcyjna i pracujące na niej przenośniki musi być zmywana i sprzątana. Transportery są także dezynfekowane preparatami obojętnymi. Pracownicy obsługi mają na głowach czapki by żaden włos nie dostał się do butelki piwa. Po napełnieniu i obrandowaniu (oklejeniu naklejkami) butelka przechodzi jeszcze kontrolę w maszynie zwanej FBI. Nazwa ta oznacza „full bottle inspector” i jej zadaniem jest prześwietlenie, przeskanowanie butelki w poszukiwaniu zanieczyczeń znajdujących się w środku. Teoretycznie w piwie nie może się znaleźć żaden przedmiot jak np. mucha. W praktyce różnie to bywa, bo przyroda lubi płatać figle praktyce.
Pozostaw swój komentarz